wpisz czego szukasz

Wpisz czego szukasz

Ładowanie...

sobota, 1 października 2016

Grzyby gatunkami. Lisówka pomarańczowa

Lisówka pomarańczowa Hygrophoropsis aurantiaca bywa nazywana też fałszywą kurką a nawet kurką jadowitą. Mniej wprawny grzybiarzom może sprawiać kłopot i mylić się z pieprznikami jadalnymi czyli pospolitymi kurkami. Jednak kiedy uważnie ogląda się zbierane grzyby pomyłka jest mało prawdopodobna. Dlatego jak zawsze zachęcam do przeczytania dokładnego opisu gatunku a potem sami w lesie ocenicie czy te wyżej wymienione grzyby są do siebie podobne tak bardzo. I pamiętajcie - nie zbieramy niczego czego nie jesteśmy pewni na 200%

Dla przypomnienia - pieprznik jadalny czyli kurka ma ogólnie masywniejsze, grubsze owocniki. Jest koloru żółtego i ma grubsze, rzadkie blaszki a właściwie listewki.

lisówka pomarańczowa, kurka jadowita, fałszywa kurka, grzyby gatunkami, atlas grzybów


piątek, 30 września 2016

Ciasto szpinakowe z bakaliami

Zielone ciasto zaskoczy niejednego gościa swoim kolorem. Smakiem nie zaskoczy bo jest po prostu pyszne. Jak zwykle, stwierdziły moje kochane Żarłoczki.

Do ciasta wykorzystałam szpinak mrożony bo to wygodne. Jest dostępny cały rok, nie trzeba go płukać, łatwo odmierzyć odpowiednia ilość ponieważ jest zamrożony w niedużych kostkach a proces mrożenia zachowuje doskonale smak i kolor warzywa.  Po prostu wyjmuję z torebki tyle szpinaku ile potrzebuję a resztę mogę dalej przechowywać bez obawy, że zwiędnie.

Zielone ciasto świetnie smakowało w postaci tarty z truskawkami a teraz jego jesienna wersja, z orzechami, też nas uwiodła. Jeśli jeszcze ktoś ma wątpliwości to podpowiem, że w wypieku nie czuć szpinaku więc nawet osoby, które go nie lubią chętnie się poczęstują. Starszy Żarłoczek szpinaku nie znosi a ciasto bardzo przypadło mu do gustu.

ciasto szpinakowe z bakaliami, zielone ciasto, babka szpinakowa, zielona babka, szpinak, bakalie, keks szpinakowy, ciasto ze szpinakiem

czwartek, 29 września 2016

Jesienna zupa z czerwoną soczewicą

Soczewiczanka. Jedna z moich ulubionych zup, ale na wsi smakuje jakoś inaczej, wyjątkowo dobrze. Może dlatego, że szybko się ją gotuje i jest pożywna, rozgrzewająca a to po grzybobraniu zawsze się przydaje. I pasuje do jesiennych okoliczności przyrody. 

Jak sobie tak urlopuję jesienią w wiejskiej chacie to tak jakbym była w innym świecie. Tam, z dala od miasta, życie płynie inaczej, wolniej. Nic nie muszę i czuję się wolna. Chodzę do lasu kiedy chcę, w ogóle robię co chcę i kiedy chcę. Rytm wyznaczają tylko pory dnia i ew. pogoda za oknem. Czas wypełniają mi grzyby, jeśli oczywiście są, wędrówki po okolicy a wieczorem książki. Gotuję tyle żeby nie żyć tylko na kanapkach. Ma być szybko, prosto i smacznie. Warzywa od sąsiadki, zioła z ogródka pod oknem, gaz z butli a potem posiłek przy dużym drewnianym stole na werandzie. Kocham to!


zupa z czerwoną soczewicą, zupy jesienne, kartoflanka z soczewicą, zupa jarzynowa z soczewicą, soczewica czerwona, danie jednogarnkowe, obiad, wiejska zupa z kiełbasą


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...